Nie mogło być inaczej! Kapitan nie opuszcza statku. Czas na ósmy sezon w barwach Kinga Szczecin. Paweł Kikowski związał się nową umową z Wilkami Morskimi i w rozgrywkach Energa Basket Ligi 2021/2022 będzie reprezentował szczeciński zespół!

- Dla Kinga Szczecin jest to bardzo ważny zawodnik. To koszykarz, który nie gra tu pierwszy rok. Dał już wiele temu zespołowi. Wiem, że kibice go kochają i jest to bardzo ważny zawodnik dla kibiców Wilków Morskich. Był kapitanem drużyny, jest ważny nie tylko na parkiecie, ale i poza nim. Dla mnie bardzo ważne było to, że gdy przyjechałem po raz pierwszy do Szczecina, to widziałem go na hali. Trenował w wakacje. Widać, że jest bardzo zmotywowany. Jestem pewien, że w nadchodzącym sezonie będzie w pełni sił po przebytej kontuzji. Ja nie patrzę w jego metrykę, wiek, ale na jego motywację, ambicję i przygotowanie do sezonu – mówi Rolandas Jarutis, trener Kinga Szczecin.

Minione rozgrywki były bardzo trudne dla kapitana szczecińskiego zespołu. Paweł Kikowski zmagał się z kontuzją kolana, ale pod koniec rozgrywek wrócił do gry. W kluczowych meczach plany powrotu do formy pokrzyżowała jednak pandemia koronawirusa.

Przez osiem ostatnich lat Paweł Kikowski pokazał się szczecińskiej publiczności, jako świetny koszykarz i fantastyczny człowiek. Przez wiele lat swoimi poczynaniami na parkiecie pokazywał, że jest jednym z najlepszych Polaków, którzy występują w Energa Basket Lidze. Znajdował się również w elitarnym gronie najlepiej punktujących zawodników całej ligi. „Kiko” od momentu podpisania swojej pierwszej umowy z Kingiem Szczecin zdobył już 2615 punktów i trafił 365 trójek dla Wilków Morskich. Ten licznik wciąż bije!

- Cieszę się, że po chwilowym wejściu do portu wracam na statek i dalej możemy płynąć razem i będzie to już 8 rejs! Dla mnie King Wilki Morskie, to coś więcej, niż zwykły przystanek w karierze. Dla mnie Szczecin stał się domem. Cały czas mam w głowie jeden cel: „Zdobyć z Naszą drużyną medal” i zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby go zrealizować. Wilki są głodne, więc nie mogę się doczekać, kiedy zobaczymy się w hali, wrzucimy przeciwników na ząb i wspólnie zawyjemy z radości. Ałuuu! – mówi Paweł Kikowski.

Kiko, kapitanie – cieszymy się, że gramy dalej RAZEM!

kikowski

Komentarze

0