King Szczecin osłabiony brakiem Pawła Kikowskiego, Dominika Wilczka oraz Tookiego Browna musiał zmierzyć się z HydroTruckiem radom, który wygrał 3 z 4 swoich ostatnich spotkań. 

Wydawało się, że szczecinianie kontrolują wydarzenia już w pierwszej kwarcie, ale goście byli bardzo skuteczni z dystansu. Tylko w pierwszej odsłonie meczu trafili sześć trójek. Wilki Morskie miały problem z zatrzymaniem skutecznego Jabariego Hindsa. W drugiej odsłonie HydroTruck Radom wypracował sobie nawet większą zaliczkę punktową, ale po przerwie na żądanie dla trenera Ramireza King ruszył do odrabiania strat.

Zwieńczeniem pogoni była akcja równo z syreną. Jakub Schenk miał 3 sekundy na przebiegnięcie całego boiska, minięcie obrońców i oddanie rzutów. Ta sztuka wyszła mu perfekcyjnie. Tym samym sprawił, że King przegrywał do przerwy tylko  44:46.

Po powrocie na parkiet Wilki Morskie prowadziły już wyrównaną grę z gośćmi. Zespół trenera Jesusa Ramireza lepiej radził sobie w obronie. Potrafił kontrolować tempo gry i powoli rozpędzał się w ataku.

Po przerwie, w ataku, błyszczał też Maciej Lampe. Podkoszowy Kinga wrócił do gry po drobnej problemach z łydką. Sam zdobywał punkty, ale świetnie dostrzegał też dobrze ustawionego pod koszem Wojciecha Czerlonkę. Świetną energię na parkiet wnosił także Jakub Schenk, który pod nieobecność Tookiego Browna dobrze spisywał się jako rozgrywający zespołu. Zdobył 15 punktów, 6 asyst i zanotował tylko jedną asystę.

W ostatniej partii meczu to King przejął inicjatywę. Obudził się także Michael Fakuade, który trafiał ważne rzuty. Efektownym blokiem na Hindsie, przy rzucie za trzy punkty, popisał się Rodney Purvis. Szczecinianie stworzyli sobie przewagę i skutecznie jej bronili. Pokonali HydroTruck Radom 97:87 i odnieśli swoje 17. zwycięstwo w tym sezonie.

King Szczecin – HydroTruck Radom 97:87 (20:27, 24:19, 22:18, 31:23)

King: Maciej Lampe 18, Jakub Schenk 15, Michael Fakuade 13, Wojciech Czerlonko 12, Cleveland Melvin 12, Rodney Purvis 10, Zach Thomas 8, Mateusz Zębski 5, Mateusz Bartosz 4.

HydroTruck: Jabarie Hinds 31, Roberts Stumbris 21, Dayon Griffin 14, Danilo Ostojić 7, Aleksander Lewandowski 4, Brett Prahl 4, Marcin Piechowsicz 3, Filip Zegzuła 3, Jakub Zalewski 0.

Komentarze

0