Niedzielny wieczór był okazją do debiutu dla trenera Arkadiusza Miłoszewskiego. Po przeciwnej stronie parkietu stanął Artur Gronek, szkoleniowiec który przez wiele lat współpracował z trenerem Miłoszewskim. Najpierw w Polonii Warszawa, później w Zastalu Zielona Góra i reprezentacji Polski. 

Początek meczu to skuteczne akcje w ofensywie obu zespołów. Goście z Bydgoszczy wykorzystywali ścięcia pod kosz i głównie tym zdobywali swoje punkty. Szczecinianie byli skuteczni w akcjach „1 na 1″. Wilki Morskie nie forsowały rzutów z dystansu. Pierwsza połowa skończyła się prowadzeniem Astorii 47:43.

Po powrocie na parkiet King pokazał charakter. Czas spędzony z trenerem Miłoszewskim w szatni opłacił się, bo na drugą połowę wyszła zupełnie inna drużyna. Wilki Morskie imponowały obroną. Bydgoszczanie mieli ogromny problem ze skonstruowaniem akcji, a kolejne przechwyty notował Sherron Dorsey-Walker. Amerykanin zanotował przechwyt, zdobył punkty i sekundę później ponownie wyrwał piłkę rywalom. W kolejnej akcji celną trójką popisał się Jakub Schenk, a trener Gronek musiał ratować sytuację przerwą na żądanie. King prowadził już 11 punktami.

Jakub Schenk rozgrywał fantastyczne zawody. Kreował kolegów, ale ciężar zdobywania punktów brał także na swoje barki. Nie zanotował ani jednej straty. Jego obecność na boisku widocznie przyczyniała się do lepszej gry Wilków Morskich.

Astoria Bydgoszcz zdołała jeszcze odrobić straty, ale nie była w stanie wyjść na prowadzenie. King wyszarpał to zwycięstwo dobrą grą w obronie i determinacją w czwartej kwarcie. Szczecinianie wygrali 81:71, a już w najbliższy czwartek zmierzą się, w Netto Arenie, z WKS Śląskiem Wrocław.

King Szczecin – Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz 81:71 (23:23, 20:24, 23:13, 15:11)

King: Jakub Schenk 20, Sherron Dorsey-Walker 17, Stacy Davis 16, Filip Matczak 10, Djoko Šalić 9, Kacper Borowski 7, Michał Marek 2, Paweł Kikowski 0, Michał Kroczak 0.

Astoria: Alan Herndon 12, Paul Jorgensen 11, Klavs Cavars 8, Jakub Nizioł 8, Andrzej Pluta 8, Michał Chyliński 6, Dominykas Domarkas 6, Mateusz Zębski 6, Markus Loncar 4, Michał Krasuski 2, Michał Aleksandrowicz 0.

Komentarze

0