Koszykarze King Szczecin w niedzielę 21 października zainaugurowali rozgrywki Energa Basket Ligi we własnej hali. Na trybunach Netto Areny dopisała frekwencja. Wilki Morskie rozpoczęły mecz z tradycyjną dla siebie wysoką koncentracją po obu stronach parkietu. 

Efektem tych wydarzeń była szybko wypracowana przewaga. Podopieczni trenera Łukasza Bieli świetnie współpracowali w ofensywie oraz defensywie. Rosa Radom miała problem ze zdobywaniem punktów. Po raz kolejny problemem w grze szczecińskiego zespołu były niewymuszone straty. To one na początku drugiej kwarty pozwoliły gościom odrobić straty.

King Szczecin szybko jednak wrzucił wyższy bieg i ponownie odjechał radomianom. Bardzo dobre zawody rozgrywał Paweł Kikowski, ale wtórował mu także Tauras Jogela. Szczecinianie schodzili do szatni prowadząc 45:30.

Po przerwie Wilki Morskie w pełni kontrolowały przebieg meczu. Punkty zdobywali kolejni zawodnicy zespołu. Trener Łukasz Biela zdecydował się na danie szansy Dominikowi Wilczkowi. Dla 19-latka był to debiut w ekstraklasie. Wilczek nie dał jednak tego po sobie poznać. Po wejściu na parkiet ponownie ożywił publiczność, która była uśpiona przez wysokie prowadzenie gospodarzy.

Debiutant zdobył 15 punktów w zaledwie 12 minut. Oddał trzy celne rzuty z dystansu. Imponował dobrą selekcją zachowań na parkiecie. Zanotował też 2 asysty. Ostatecznie King Szczecin wygrał z Rosą Radom 92:71 i odniósł swoje drugie zwycięstwo w tym sezonie.

Kolejnym przeciwnikiem Wilków Morskich będzie Legia Warszawa.

King Szczecin – Rosa Radom 92:71 (20:12, 25:18, 21:17, 26:24)

King: Paweł Kikowski 21, Tauras Jogela 15, Dominik Wilczek 15, Martynas Sajus 13, Kaspars Vecvagars 9, Jakub Schenk 9, Darrell Harris 4, Łukasz Diduszko 3, Mateusz Bartosz 3, Maciej Majcherek 0.

Rosa: Cullen Neal 23, Carl Lindbom 14, Artur Mielczarek 9, Hanner Mosquera 5, Mateusz Szczypiński 5, Marcin Piechowicz 5, Szymon Szymański 4, Filip Zegzuła 2, Daniel Wall 2, Wojciech Wątroba 2.

Komentarze

0