Tre Bussey może z powodzeniem występować na pozycjach obwodowych. Amerykanin ma 28 lat i mierzy 191 centymetrów wzrostu. Jest doskonale znany kibicom Energa Basket Ligi z występów w Polpharmie Starogard Gdański oraz Anwilu Włocławek.

(fot. KK Włocławek / Piotr Kieplin)

To właśnie w ekipie Rottweilerów zaczynał ten sezon. Tre Bussey opuścił Anwil po tym, jak do klubu dołączył Ivan Almeida.

W sezonie 2018/2019 był jednym z najlepszych strzelców polskich rozgrywek. Tre zagrał w 30 meczach w barwach Polpharmy. Na parkiecie spędzał średnio 32 minuty. W tym czasie notował średnio 18 punktów, 3 zbiórki, 3 asysty i przechwyt na mecz. Amerykanin to łowca punktów. Potrafi zdobywać je na różne sposoby.

- Zdecydowaliśmy się na gracza, który jest w Polsce, jest w treningu i formie. Tre potrafi zdobywać punkty na wiele sposobów, to zawodnik z dobrym rzutem i penetracją. Myślę, że dużo da naszemu zespołowi – mówi Łukasz Biela, trener Kinga Szczecin.

W trakcie swojej kariery Tre Bussey występował też w takich klubach jak: Bashkimi Prizren, Apoel Nikozja, Eisbaren Bremerhaven, Keravnos Strovolou, czy AEK Larnaca.

Amerykanin po nieudanej przygodzie z Anwilem Włocławek, ma coś do udowodnienia w Energa Basket Lidze. W zespole ze Szczecina przejdzie miesięczny try-out. Po zakończeniu tego okresu trenerzy zadecydują, czy Tre Bussey pozostanie w Kingu do końca sezonu.

- Jestem podekscytowany tym, że dołączam do drużyny. Jestem bardzo zadowolony z tego, że mogę być częścią tego zespołu. Chciałbym osiągnąć jak najwięcej z Kingiem. Chcę wygrywać. Podoba mi się styl gry Wilków Morskich. Jestem z Wami King Wilki Morskie! – mówi nowy gracz szczecińskiego zespołu.

Tre, witamy w zespole!

Komentarze

0