King Szczecin w środowy wieczór podejmował GTK Gliwice, drużynę nieobliczalną, z którą już raz w tym sezonie przegrał. Wilki Morskie rozpoczęły to spotkanie fenomenalnie.

Wielka energia kipiała z graczy trenera Łukasza Bieli. Zawodnicy mieli świadomość tego, jak ważne jest spotkanie z GTK w kontekście walki o fazę play-0ff. Główni rywale do gry w czołowej ósemce przegrali swoje mecze. Zatem Wilki Morskie mogły wykorzystać tę sytuację i zwycięstwem umocnić się na szóstej pozycji w tabeli Energa Basket Ligi.

Szczecinianie już od pierwszych chwil dominowali na parkiecie. Imponowali dobrą grą w obronie i skutecznym atakiem. Świetnie w mecz weszli Jakub Schenk, Tauras Jogela oraz Paweł Kikowski. Cała trójka szybko otworzyła swój dorobek. Szczecinianie wygrali premierową odsłonę 29:18. W kolejnej partii gospodarze nadal mieli widoczną przewagę i ewidentnie kontrolowali wydarzenia, które miały miejsce na parkiecie.

Po przerwie GTK przystąpiło do meczu z nową energią. Swoje rzuty trafiali Kacper Radwański oraz Dawid Słupiński. Ta dwójka była wspierana popisami Mylesa Macka oraz Desmonda Washingtona. Obwodowi gracze gliwickiego zespołu spisywali się coraz lepiej. Mimo tego King wygrał trzecią ćwiartkę 23:22 i przed ostatnią partią prowadził 12 oczkami.

Ta przewaga okazała się zbyt niska. Wilki popełniły kilka strat w kolejnych akcjach i GTK zdołało odrobić straty. Zaczęły się emocje i nerwowe poczynania. Goście byli skuteczni w ataku i wyszli nawet na punktowe prowadzenie. Stalowe nerwy w ważnych momentach pokazali Tauras Jogela i Paweł Kikowski. Na 6 sekund przed końcem meczu King przegrywał 90:91. Trener Łukasz Biela poprosił o przerwę na żądanie. Podczas jej trwania rozrysował akcję, której bohaterem miał był Tauras Jogela. Gracze Wilków Morskich idealnie odwzorowali pomysł swojego szkoleniowca, a Litwin zadał GTK ostateczny cios. King po emocjonującej końcówce pokonał GTK Gliwice 92:91.

Dla szczecińskiego zespołu była to dwunasta wygrana w tym sezonie. Dzięki temu zwycięstwu King umocnił się na szóstej pozycji w tabeli i jest coraz bliżej gry w fazie play-off.

King Szczecin – GTK Gliwice 92:91 (29:18, 20:20, 23:22, 20:31)

King: Tauras Jogela 20, Martynas Paliukenas 15, Paweł Kikowski 14, Martynas Sajus 11, Jakub Schenk 11 (15 asyst, 8 zbiórek), Justin Watts 7, Łukasz Diduszko 6, Mateusz Bartosz 6, Chaz Williams 2.

GTK: Myles Mack 18, Desmond Washington 15, Kacper Radwański 14, Dawid Słupiński 14, Maverick Morgan 12, Piotr Robak 6, Damonte Dodd 6, Jakub Dłoniak 4, Szymon Kiwilsza 2, Riley LaChance 0.

Komentarze

0