King Szczecin oddał całe serce, całą energię, cały swój talent, aby odnieść zwycięstwo rywalizacji z Polskim Cukrem Toruń. W pierwszych dwóch meczach Wilki Morskie były bardzo blisko wygranej. W starciu numer trzy było podobnie. 

King rozpoczął bardzo dobrze, wręcz fenomenalnie. Kolejne akcje przynosiły punkty, a defensywa sprawiała, że goście z Torunia nie dopisywali oczek do swojego dorobku. Wilki Morskie wypracowały sobie już nawet 12 punktów przewagi. Świetnie na początku starcia spisywał się Martynas Paliukenas, który notował kolejne przechwyty i zdobywał kolejne punkty. Po pierwszej kwarcie szczecinianie prowadzili 22:12. W drugiej odsłonie meczu Polski Cukier pokazał swoją siłę i głębie składu. Trener Dejan Mihevc rotował zestawieniem, a jego podopieczni powoli odrabiali straty z pierwszej kwarty. Do szatni Wilki schodziły prowadząc już tylko 39:37.

Trener Łukasz Biela nie mógł skorzystać w tym meczu z Taurasa Jogeli. Litwin doznał urazu stawu skokowego tuż po rozpoczęciu wtorkowego treningu przed meczem z Twardymi Piernikami,

Trzecia partia meczu to gra kosz, za kosz. Szczecinianie nie pozostawiali dłużni na trafienia gości. Świetnie spisywał się Rob Lowery, który był skuteczny z dystansu. Odpowiadali mu Dominik Wilczek oraz Justin Watts. Bardzo dobrze pod koszami radził sobie Martynas Sajus. Po 30 minutach gry wynik meczu był sprawą otwartą (tak, jak w poprzednich dwóch starciach fazy play-off pomiędzy Kingiem i Polskim Cukrem).

Czwarta kwarta była wyrównana. King miał okazję do wyjścia na prowadzenie, ale cały czas gonił gości z Torunia. Żaden z zespołów nie potrafił odskoczyć na więcej, niż 2-3 oczka. Ta sztuka udała się torunianom dopiero w ostatnich dwóch minutach meczu. Jednak udane akcje Jakuba Schenka oraz Justina Wattsa sprawiły, że na kilkanaście sekund do końca meczu gospodarze przegrywali już tylko 90:91. Skuteczny z linii rzutów wolnych w decydujących momentach był Damian Kulig, a Polski Cukier Toruń ostatecznie zwyciężył 95:90. Wygrał serię 3:0 i awansował do półfinału Energa Basket Ligi.

Komentarze

0