W ostatnich dniach, nasz zespół znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. Tuż przed zakończeniem rundy zasadniczej Energa Basket Ligi musieliśmy zmagać się z dużą liczbą zachorowań na COVID-19 w naszej drużynie. Chorzy byli zawodnicy, ale i członkowie sztabu szkoleniowego. Do fazy play-off przystąpiliśmy bezpośrednio po zakończeniu kwarantanny. Niektórzy zawodnicy o negatywnych wynikach testu dowiedzieli się na 24 godziny przed wyjazdem do Warszawy.

Pragniemy podziękować wszystkim tym, którzy w tym bardzo trudnym dla nas okresie trzymali za nas kciuki i kierowali w naszą stronę słowa wsparcia. Jesteśmy bardzo wdzięczni wszystkim kolegom, przyjaciołom, kibicom, działaczom i ludziom koszykówki w Polsce oraz Hiszpanii, którzy wykazali się zrozumieniem oraz byli dla nas oparciem w trudnych chwilach.

Jednocześnie jest nam niezwykle przykro, że nasza bardzo ciężka sytuacja – niezwiązana z koszykówką, ale walką o zdrowie i bezpieczeństwo – była dla niektórych osób okazją do żartów, hejtu i szyderstw w kierunku naszego klubu.

Chcielibyśmy wyraźnie zaznaczyć, że przestrzegaliśmy protokołu ds. COVID-19. W trakcie naszej walki z koronawirusem, cały czas byliśmy w kontakcie z odpowiednimi służbami medycznymi, które pomgały nam przejść przez ten trudny moment.

Na temat naszej trudnej sytuacji wypowiedział się również trener Jesus Ramirez. Trener Kinga Szczecin zabrał głos podczas oficjalnej pomeczowej konferencji prasowej, po pierwszym meczu ćwierćfinału Energa Basket Ligi:

„Chciałbym podziękować ludziom w Polsce, w Energa Basket Lidze, wszystkim naszym kolegom i przyjaciołom oraz tym, którzy nam kibicują w tym trudnym momencie. Za nami dni, w których naprawdę nie wiedzieliśmy, co się dzieje. Chciałbym podziękować wszystkim ludziom związanym z koszykówką w Polsce, ale też w Hiszpanii. Otrzymywaliśmy od Was mnóstwo wsparcia w tej trudnej sytuacji. Chciałbym mocno wam podziękować. Tu nie mówimy już o koszykówce. Mówimy o zdrowiu, bezpieczeństwie i temu podobnych rzeczach. Ciężko słyszeć to, że ktoś pyta dlaczego w ostatnim meczu nie grali zdrowi zawodnicy. Nie mówimy tutaj o meczu. Nie mówimy o koszykówce. Mówimy o zdrowiu i bezpieczeństwie. Jestem otwarty, aby wytłumaczyć każdemu, kto tylko chce, jak działa protokół ds. COVID-19. Jak pracowały służby medyczne w naszej sytuacji w Szczecinie. Walczyliśmy z czymś naprawdę bardzo, bardzo poważnym. Ostatnia rzecz jaką chcielibyśmy teraz usłyszeć to to, dlaczego nie przysłaliśmy zdrowych zawodników na mecz. Ja mogę w prosty sposób wytłumaczyć każdemu dlaczego. Każdemu mogę wyjaśnić ile trwa kwarantanna w polskim protokole. To każdy może bardzo łatwo policzyć. To jest ostatnia rzecz jaką chcę powiedzieć: dziękujemy ludziom, którzy nas wspierali. Najpierw bądźmy ludźmi, a później zajmijmy się koszykówką”

Komentarze

0