King Szczecin ma w tej części sezonu trudnych rywali. Przed tygodniem mierzył się z mistrzem Polski – Anwilem Włocławek, a już w niedzielę w Gdyni, szczecinianie walczyli z brązowym medalistą – Asseco Arką. 

Pierwsza kwarta pokazała, że King mocno przepracował ostatni okres. Wilki Morskie przyśpieszyły grę, mieli pomysł na grę w ataku i zatrzymanie rywala w obronie. Szczecinianie prowadzili, a gospodarze musieli się namęczyć, aby gonić gości. Ta sztuka Asseco Arce się udała, a podopieczni trenera Łukasza Bieli złapali delikatną zadyszkę. W poprzednich meczach właśnie w takich momentach Wilki Morskie miały największe problemy. Gdy rywal popisywał się serią zdobytych punktów, to dobra gra Kinga się rozpadała. Tym razem tak nie było.

Zespół trenera Łukasza Bieli wytrzymał trudne momenty i zagrał fantastyczną drugą kwartę. King prowadził 47:38. Po powrocie na parkiet gospodarze rzucili się do odrabiania strat. Gdynianie mają w swoim składzie świetnych zawodników, którzy doskonale wykorzystywali słabsze elementy obrony Wilków Morskich. Szczecinianie mieli też trochę słabszy moment w ataku.

Czwarta kwarta była bardzo wyrównana. Asseco Arka Gdynia oraz King Szczecin wymieniali się prowadzeniem. Szczecinianie na 11 sekund przed końcem meczu przegrywali jednym punktem i mieli piłkę w swoich rękach. Wilki nie wykorzystały pierwszej szansy na zwycięski rzut, ale na półtorej sekundy do końca meczu pojawiła się kolejna okazja. Piłkę z autu wybijał Cleveland Melvin, a ta trafiła do Pawła Kikowskiego. Kapitan Kinga po obrocie oddał rzut w kierunku kosza. Piłka tańczyła na obręczy. Odbiła się jeszcze od tablicy, ale nie znalazła drogi do kosza.

King Szczecin przegrał 82:83, ale w jego gra mogła się podobać. Przed Wilkami Morskimi mecz z Polpharmą Starogard Gdański. To starcie odbędzie się już 28 grudnia.

Asseco Arka Gdynia – King Szczecin 83:82 (25:19, 13:28, 25:14, 20:21)

Asseco Arka: Josh Bostic 23, Dariusz Wyka 14, Leyton Hammonds 13, Bartłomiej Wołoszyn 11, Adam Hrycaniuk 9, Krzysztof Szubarga 9 (11 as), Ben Emelogu 2, Devonte Upson 2, Wojciech Czerlonko 0.

King: Dustin Ware 18, Cleveland Melvin 17, Ben McCauley 17 (10 zb), Thomas Davis 11, Paweł Kikowski 9, Adam Łapeta 5, Mateusz Bartosz 3, Dominik Wilczek 2, Maciej Kucharek 0.

Komentarze

0