King Szczecin w swoim przedostatnim spotkaniu rundy zasadniczej mierzył się z mistrzem Polski – Stelmetem Enea BC Zielona Góra na jego terenie. Ten mecz był niezwykle wyrównany i o jego wyniku decydowały ostatnie akcje. King miał swoje rzuty na zwycięstwo, ale to Stelmet ostatecznie wygrał 103:100.

(fot. Radosław Lacelt, Stelmet Enea BC Zielona Góra)

Już pierwsza kwarta meczu pokazała, że King Szczecin zamienił się w zespół, który nie boi się nikogo. Podopieczni trenera Mindaugasa Budzinauskasa bez respektu wyszli na parkiet hali w Zielonej Górze i było to widać od samego początku. Wilki Morskie były świetnie dysponowane w ofensywie. Popis swoich umiejętności dał Paweł Kikowski – kapitan zespołu. Szczecinianie mieli problem z upilnowaniem Przemysława Zamojskiego, który byl zabójczo skuteczni z dystansu. Pierwsza odsłona meczu stała pod znakiem pojedynku obu graczy. King wygrał tę partię 24:20.

W kolejnych odsłonach meczu obraz gry nie uległ zmianie. Spotkanie toczyło się cios za cios. Żadna z ekip nie potrafiła wypracować sobie większej, niż kilkupunktowa, przewagi. Oba zespoły popełniały straty i błędy w obronie. To starcie z pewnością mogło podobać się kibicom.

Losy meczu miały rozstrzygnąć się w czwartej kwarcie. Tak też było. Sprawa wygranej nie była jasna do ostatnich sekund. Stelmet Enea BC prowadził trzema oczkami, ale na 5 sekund przed końcem meczu faulowany przy rzucie za trzy punkty był Carlos Medlock. Amerykański rozgrywający Kinga spudłował pierwszą próbę z linii rzutów wolnych i Wilki Morskie ratowały się taktycznym przewinieniem. Swoje szanse pewnie wykorzystał James Florence. King miał jeszcze rzut na dogrywkę. Carlos Medlock był niewiarygodnie blisko celnego trafienia, ale piłka minimalnie minęła przednią obręcz kosza zahaczając tylko o siatkę.

King Szczecin jest już naprawdę blisko awansu do fazy play-off. Ostatnie starcie rundy regularnej odbędzie się 22 kwietnia w Sopocie. Przeciwnikiem Wilków Morskich będzie Trefl.

Stelmet Enea BC Zielona Góra – King Szczecin 103:100 

Stelmet Enea BC: James Florence 31, Przemysław Zamojski 21, Jarosław Mokros 15, Adam Hrycaniuk 9, Vladimir Dragicević 8, Łukasz Koszarek 7, Edo Murić 7, Martynas Gecevicius 3, Filip Matczak 2

King: Paweł Kikowski 27, Carlos Medlock 21, Tauras Jogela 13, Martynas Paliukenas 12, Łukasz Diduszko 11, Darrell Harris 8, Mateusz Bartosz 3, Sebastian Kowalczyk 3, Kostas Jonuska 2, Kyle Benjamin 0

Komentarze

0