GTK Gliwice nie należał do najłatwiejszych rywali. Goście potwierdzili to już od samego początku meczu z Kingiem w Arenie Szczecin. Gospodarze rozpoczęli mecz od prowadzenia 5:0, ale GTK szybko odrobiło straty i gra się wyrównała. Pierwsza kwarta zakończyła się remisem 21:21. 

W kolejnej partii to podopieczni trenera Mindaugasa Budzinauskasa zaczęli przeważać na parkiecie. Szczecinianie pozwolili gościom na zdobycie zaledwie 16 punktów. Sami rzucili rywalom, aż 23. Aktywni w tej kwarcie byli Mateusz Bartosz oraz Darrell Harris. Do przerwy King prowadził z GTK 44:37.

Trzecia kwarta była pokazem kontroli i dobrej defensywy. Rywale mieli olbrzymie problemy ze zdobywaniem punktów. Wilki Morskie nie unikały błędów, ale mimo to wygrały trzecią odsłonę meczu 25:10. Ostatnia partia była kontynuacją dominacji nad GTK Gliwice. W pewnym momencie przewaga Kinga Szczecin urosła do 30 punktów. Trener Budzinauskas zdecydował się na wpuszczenie na parkiet Kostasa Jonuski, Macieja Adamkiewicza oraz Macieja Majcherka. Czwarta kwarta ponownie zakończyła się remisem.

Ostatecznie King Szczecin pokonał GTK Gliwice 87:65. Było to piąte zwycięstwo z rzędu Wilków Morskich. W najbliższą sobotę King podejmie Anwil Włocławek (23.12 o 18:00 w Arenie Szczecin).

Świetny mecz z GTK rozegrał Mateusz Bartosz, który zanotował double-double (19 punktów, 10 zbiórek).

King Szczecin – GTK Gliwice 87:65 (21:21, 23:16, 25:10, 18:18)

King: Mateusz Bartosz 19, Tauras Jogela 13, Carlos Medlock 13, Darrell Harris 11, Paweł Kikowski 9, Sebastian Kowalczyk 7, Andriej Diesiatnikow 4, Łukasz Diduszko 4, Maciej Adamkiewicz 2, Maciej Majcherek 0, Martynas Paliukenas 0, Kostas Jonuska 0.

GTK: Maverick Morgan 14, Marcin Salamonik 13, Quinton Hooker 12, Jonathan Williams 9, Damian Pieloch 5, Robert Skibniewski 5, Marek Piechowicz 2, Lukas Palyza 2, Kacper Radwański 0, Łukasz Ratajczak 0.

Komentarze

0