W sobotę w Netto Arenie doszło do starcia sąsiadów z ligowej tabeli. Ten mecz był bardzo ważny w kontekście walki o prawo udziału w turnieju o Puchar Polski. King i Legia wciąż nie są pewne awansu do tych rozgrywek, a margines błędu robi się coraz mniejszy. 

King Szczecin wyszedł niezwykle zmotywowany na pierwszą odsłonę meczu. Świetnie od pierwszych sekund spisywał się Stacy Davis, który trafiał swoje firmowe rzuty. Dobry start zaliczył także Jakub Schenk i Malachi Richardson, debiutujący w barwach Wilków Morskich. Widać było, że przerwa reprezentacyjna służyła Sherronowi Dorsey-Walkerowi. King wygrał pierwszą kwartę 28:22.

W kolejnej partii przebudzili się strzelcy zespołu gości. Dla Legii z dystansu punkty zdobywali Ray Cowels oraz Łukasz Koszarek. Warszawski zespół odrabiał straty i po pierwszej połowie przegrywał już tylko 48:51. Dobry fragment gry dla Kinga zaliczył Djoko Salić.

Wilki Morskie nie zamierzały zwalniać gry. Świetne minuty zaliczał Malachi Richardson, nowy nabytek Kinga był świetny z dystansu, a kilkoma zagraniami ożywił szczecińską publiczność. Na trybunach udawało się wyczuć ogromne zainteresowanie tym zawodnikiem. Dobrze grą drużyny dowodził także Jakub Schenk, który nie dawał „żyć” Jovanoviciowi. Raz po raz wygarniał mu piłkę i utrudniał przeprowadzenie jej na atakowaną stronę parkietu. King powiększał swoja przewagę, aby w czwartej kwarcie całkowicie odjechać z wynikiem.

Firmowe rzuty z odchylenia trafiał Stacy Davis. Debiutanckie punkty dla Kinga zdobył też Jay Threatt, a celny na dystansie był Dorsey-Walker i Richardson. Wilki Morskie pokonały Legię 99:83 i postawiły ważny krok na drodze ku grze w Pucharze Polski.

King Szczecin – Legia Warszawa 99:83 (28:22, 23:26, 21:16, 27:19)

King: Stacy Davis 26, Sherron Dorsey-Walker 19, Malachi Richardson 18, Jakub Schenk 10, Djoko Salić 10, Mateusz Bartosz 6, Jay Threatt 4, Filip Matczak 3, Paweł Kikowski 3.

Legia: Raymond Cowels 23, Strahinja Jovanović 13, Muhammad-Ali Abdur-Rahkman 10, Jure Skifić 10, Łukasz Koszarek 10, Adam Kemp 7, Dariusz Wyka 6, Grzegorz Kulka 4, Grzegorz Kamiński 0.

 

Komentarze

0