King Szczecin w minionej kolejce doznał bolesnej porażki z Asseco Arką Gdynia. W tamtym starciu podopiecznym trenera Łukasza Bieli nie wychodziło właściwie nic. Mecz z Polpharmą Starogard miał być okazją do zmazania plamy. 

Wilki Morskie przystąpiły do meczu bez Kaseya Hilla. Do rotacji szczecińskiego zespołu wrócił zatem Jakub Kobel. Polpharma miała swój plan na to spotkania. Chciała jak najszybciej pozbyć się z gry Jakuba Schenka. Rozgrywający Kinga szybko złapał dwa faule, jeszcze w pierwszej kwarcie, i zszedł na ławkę rezerwowych. Problemy z przewinieniami miał też Mateusz Zębski. To był spory kłopot dla zespołu trenera Bieli. Preferujący agresywną obronę King nie mógł już grać na granicy przepisów.

Szkoleniowiec Wilków Morskich świetnie czytał grę. Doskonale rotował zespołem. W pierwszej połowie meczu King długo szukał swojego rytmu, ale po dwudziestu minutach prowadził 47:45.

Szczecinianie wrócili jednak na parkiet ze świetną energią. Mądrością na parkiecie imponował Jakub Schenk oraz Michael Fakuade. Dobre zawody rozgrywał także Cleveland Melvin. Ważne i trudne rzuty trafił Dominik Wilczek, a Wilki Morskie wypracowały sobie 11 oczek przewagi. Trener Biela widział, że Polpharma próbowała grać przez Jakuba Kobla w swojej ofensywie. Dlatego w pewnym momencie zdecydował się na zmianę. Na parkiecie nie było żadnego niskiego zawodnika Kinga. Polpharma nie potrafiła poradzić sobie z tym faktem i nie odrabiała strat, a goście ze Szczecina kontrolowali tempo spotkania.

Fenomenalny mecz rozgrywał Michael Fakuade. Amerykanin trafił do Kinga jako ostatni, ale prezentuje się bardzo dobrze. W ataku ma cały wachlarz zagrań, jest niezwykle uniwersalny. Był skuteczny zza łuku, ale i spod kosza. To on brał na siebie ciężar zdobywania punktów w czwartej kwarcie, gdy James Washington trafił trudne rzuty z dystansu. Faukade dawał Kingowi spokój w ataku. Bardzo ważną trójkę trafił także Jakub Schenk. Tym zagraniem na pewno podciął skrzydła Polpharmie.

King, który w tym sezonie ciągle boryka się z problemami kadrowymi (kontuzja Parzeńskiego, Kikowskiego, Bartosza, brak zmiennika dla Jakuba Schenka) wygrał ARCYWAŻNE starcie w Starogardzie Gdańskim. Było to szóste zwycięstwo ekipy trenera Bieli w tym sezonie.

Tym samym, po cichu, King Szczecin zanotował najlepszy start sezonu w swojej historii występów w Energa Basket Lidze. Wilki Morskie legitymują się bilansem 6 zwycięstw i 2 przegranych i znajdują się na 3. miejscu w tabeli EBL.

Polpharma Starogard Gdański – King Szczecin 80:88 (25:25, 20:22, 13:22, 22:19)

Polpharma: Trevon Allen 25, James Washington 17 (11 as), Steven Haney 12, Peter Olisemeka 12 (13 zb), Grzegorz Surmacz 9, Sebastian Walda 5, Jacek Jarecki 0, Radosław Chorab 0, Mateusz Itrich 0.

King: Michael Fakuade 24, Thomas Davis 15, Cleveland Melvin 13, Mateusz Zębski 11, Jakub Schenk 10, Adam Łapeta 6, Dominik Wilczek 6, Jakub Kobel 3.

Komentarze

0