Do Netto Areny w sobotę 6 września przyjechał Polski Cukier Toruń. Zespół, który ma swoje problemy kadrowe, ale w składzie Twardych Pierników wciąż znajdują się najbardziej gorące ligowe nazwiska. Aaron Cel, Damian Kulig, Bartosz Diduszko, czy Obie Trotter – to budzi szacunek.

Tego respektu dla rywala nie miał jednak Mateusz Zębski, który imponował fantastyczną obroną. Tylko w pierwszej połowie skrzydłowy Kinga zanotował pięć przechwytów (w całym meczu miał ich siedem) i zdobył 12 punktów! Wilki Morskie popełniały straty, ale dobra gra w obronie pozwoliła zejść do szatni w przerwie i prowadzić 43:33.

Póki King grał szybko i eksplozywnie, to Polski Cukier Toruń miał spore problemy z dorównaniem do tego poziomu. Jednak w trzeciej odsłonie meczu gra nieco zwolniła, co było wodą na toruński młyn. Świetnie dysponowani tego dnia byli Cel i Kulig. Trafiali ważne rzuty. Dzięki grze wysokich graczy Twarde Pierniki wciąż utrzymywały się w meczu.

Mecz dostarczył wielu emocji. Dobrze w obronie i ataku szczecińskiego zespołu spisywał się Dominik Wilczek. Jednak w czwartej kwarcie popełnił piąty faul i musiał usiąść na ławkę rezerwowych. Występ w meczu zakończył z dorobkiem w postaci 12 punktów. Szczecinianie mieli problem ze sforsowaniem strefy, którą Polski Cukier rozstawiał od czasu do czasu w obronie. Wilki Morskie wyszarpały jednak zwycięstwo w końcówce, obroniły swoje prowadzenie. Torunianie nie trafili dwóch rzutów na dogrywkę i ostatecznie King wygrał całe spotkanie 74:71.

King Szczecin – Polski Cukier Toruń 74:71 (19:13, 24:20, 18:20, 13:18)

King: Jakub Schenk 17, Dominik Wilczek 12, Mateusz Zębski 12, Adam Łapeta 10, Cleveland Melvin 10, Mateusz Bartosz 5, Thomas Davis 3, Kasey Hill 3, Jakub Kobel 2.

Polski Cukier: Aaron Cel 24, Damian Kulig 17 (10 zb), Obie Trotter 12, Marcin Wieluński 6, Aleksander Perka 5, Bartosz Diduszko 5, Michał Samsonowicz 2.

Komentarze

0