Ostatnim meczem 23. kolejki Energa Basket Ligi był pojedynek Kinga Szczecin z ostatnią w tabeli Polpharmą Starogard Gdański. Goście, jak tlenu, potrzebują zwycięstw. Grozi im spadek z rozgrywek EBL. 

Drużyna trenera Roberta Skibniewskiego nie przestraszyła się ostatnich dobrych meczów w wykonaniu Kinga Szczecin. Polpharma miała pomysł, jak przeciwstawić się twardej, szybkiej i agresywnej obronie Wilków Morskich. W pierwszej kwarcie Kociewskie Diabły były też piekielnie skuteczne. Szczecinianie próbowali kombinacyjnej gry pod koszem rywali, ale mieli problem z trafianiem przez obręcz. Goście ze Starogardu Gdańskiego wyszli nawet na 12 punktowe prowadzenie.

Trener Kinga Szczecin, Jesus Ramirez nie decydował się na przerwę na żądanie. Dyrygował swoim zespołem z ławki, a te wskazówki zaczynały przynosić rezultaty. Wilki Morskie odrobiły straty i wyszły na prowadzenie. Po pierwszej połowie prowadziły 53:50.

Po powrocie na parkiet King nie dał już szans Polpharmie. Gospodarze byli lepsi pod każdym względem. Imponowali w obronie, byli skuteczni w ataku. Najlepszym dowodem na potwierdzenie tych słów niech będzie to, że goście zdobyli tylko 24 punkty w całej drugiej połowie. To skromniejszy dorobek, niż ten z pierwszej kwarty.

King Szczecin pokonał Polpharmę Starogard 101:74. Zanotował swoje czwarte zwycięstwo z rzędu i piąte w sześciu ostatnich meczach. Trener Jesus Ramirez przegrał tylko z Zastalem Enea BC Zielona Góra.

King Szczecin – Polpharma Starogard Gdański 101:74 (24:30, 29:20, 24:11, 24:13)

King: Michael Fakuade 19, Cleveland Melvin 17 (11 zb), Dustin Ware 15, Tookie Brown 12, Dominik Wilczek 10, Mateusz Zębski 8, Mateusz Bartosz 7, Jakub Schenk 6, Zach Thomas 5, Wojciech Czerlonko 2.

Polpharma: Steven Haney 19, Trevon Allen 16, Sebastian Kowalczyk 13, Peter Olisemeka 7, Jacek Jarecki 7, Joe Furstinger 6, James Washington 3, Sebastian Walda 3, Grzegorz Surmacz 0, Radosław Chorab 0, Mateusz Itrich 0, Szymon Urbański 0.

Komentarze

0