Ten mecz miał wszystko, czego od koszykówki mogą oczekiwać kibice. Zmiany prowadzenia, emocje, efektowne pogonie punktowe, gorący doping i dogrywka. King Szczecin w czwartkowy wieczór mierzył się z aktualnym wicemistrzem Polski – Eneą Zastalem BC Zielona Góra. 

Zielonogórzanie imponowali swoją głębią składu i talentem, który zgromadzili w zespole. Szeroki skład ma za zadanie z powodzeniem walczyć na dwóch frontach – Energa Basket Lidze oraz Lidze VTB.

Goście mocno rozpoczęli to spotkanie. To King Szczecin musiał gonić po udanych akcjach Dragana Apicia oraz Nemanji Nenadicia. Wilki Morskie rozpędzały się powoli. Udane akcje przeprowadzali Jakub Schenk i Filip Matczak. Aktywny w obronie był też Sherron Dorsey-Walker. Drużyna trenera Macieja Majcherka wyglądała na bardzo zmotywowaną. To przekładało się na parkiet. Do przerwy King przegrywał zaledwie 43:44. Tuż przed końcem drugiej kwarty skręcenia stawu skokowego doznał kapitan Wilków, Paweł Kikowski.

Trzecia kwarta była najlepsza w wykonaniu gospodarzy. Kolejne udane akcje w obronie i ataku napędzały Kinga. Świetne minuty rozgrywał Jakub Schenk. Problemy ze skutecznością (po dobrym meczu w Lublinie) mieli Paweł Kikowski (wrócił do gry po przerwie spowodowanej urazem) oraz Stacy Davis. Szczecinianie mieli nawet 10 punktów przewagi. Goście z Zielonej Góry tuż przed końcem trzeciej odsłony zaczęli jednak dochodzić do głosu.

Po kilku pierwszych akcjach Enea Zastal zdołał odrobić wszystkie straty i wyjść na kilka punktów przewagi. Na trzy minuty do końca meczu King miał 8 punktów straty, ale zdołał je odrobić dobrą obroną i skutecznymi akcjami Jakuba Schenka. Rozgrywający Wilków Morskich brał na swoje barki ciężar rozkręcenia ofensywy zespołu. Schenk zdobył 27 punktów, 6 asyst, 3 zbiórki i przechwyt.

King wybronił ostatnią akcję Zastalu w regulaminowym czasie gry i miał piłkę na 4 sekundy do końca meczu. Szczecinianie nie zdołali jednak zdobyć punktów. Na tablicy widniał remis 84:84 – mieliśmy dogrywkę. W niej Wilki Morskie nie miały już sił. Zbyt dużo energii poświęciły na gonienie rywala w czwartej kwarcie. Zastal był skuteczny w doliczonym czasie gry i wygrał 96:86.

King Szczecin – Enea Zastal BC Zielona Góra 86:96 (18:24, 25:20, 23:17, 18:23, d. 2:12)

King: Jakub Schenk 27, Filip Matczak 18, Sherron Dorsey-Walker 9, Stacy Davis 9, Djoko Salić 9, Paweł Kikowski 7, Mateusz Bartosz 5, Kacper Borowski 2, Michał Kroczak 0.

Zastal: Nemanja Nenadić 22 (10 zb), Andrzej Mazurczak 18, Jarosław Zyskowski 13, Devoe Joseph 11, Tony Meier 10, Dragan Apić 9, David Brembly 9, Krzysztof Sulima 3, Branden Frazier 1.

Komentarze

0