Wicemistrzowie Polski wygrali swój ostatni mecz Energa Basket Ligi przed świętami. BM Slam Stal pokonała w Szczecinie Kinga 86:76.

PLK.pl / wk

Dobra obrona i trafienie Martynasa Paliukenasa dały Kingowi prowadzenie 4:0 na początku meczu. To gospodarze pokazywali odpowiednie tempo i utrzymywali długo przewagę. Dopiero późniejsze rzuty z dystansu Łukasza Majewskiego i Daniela Szymkiewicza zmieniały sytuację. Jednak dzięki kolejnej akcji Paliukenasa po 10 minutach było 15:14 dla szczecinian. W drugiej kwarcie inicjatywę chciała przejmować BM Slam Stal, a skuteczni byli Michał Chyliński oraz Ivan Maras. Goście nie potrafili zbudować bezpiecznej przewagi, ale ciągle byli o krok lepsi od rywali. Po pierwszej połowie ostrowianie – m.in. dzięki Przemysławowi Żołnierowiczowi – wygrywali 33:29.

Zespół prowadzony przez trenera Łukasza Bielę nie trafiał z dystansu, a mimo tego po akcji Łukasza Diduszki potrafił zbliżyć się na punkt. Kolejne akcje kończyli jednak Witalij Kowalenko i Ivan Maras, a goście krok po kroku uciekali. Po trójce Żołnierewicza ich przewaga wzrosła nawet do 12 punktów. Straty zmniejszał trochę Dominik Wilczek, ale po 30 minutach było 58:50. W ostatniej części meczu BM Slam Stal starała się kontrolować sytuację na parkiecie. Ważny rzut z dystansu trafił Maras, a ekipa Wojciecha Kamińskiego miała 10 punktów przewagi. King nie potrafił odmienić losów tego spotkania. Ostatecznie wicemistrzowie Polski zwyciężyli 86:76.

Najlepszym graczem gości był Ivan Maras, który zdobył 20 punktów i 9 zbiórek. Tauras Jogela zanotował 17 punktów i 6 zbiórek dla gospodarzy.

Komentarze

0