King odgryzł się drużynie PGE Turowa za pierwsze starcie obu zespołów, które odbywało się w Zgorzelcu. Wtedy Tury pokonały Wilki Morskie 89:82. W Szczecinie, w poniedziałek (5 marca) odbywał się rewanż, jak się później okazało, udany dla gospodarzy, którzy wygrali 75:66 i odrobili straty z pierwszego meczu.

Pierwsza kwarta poniedziałkowe starcia pokazała, że obie ekipy mają świadomość tego, o co grają. Koszykarze Kinga Szczecin już w przedmeczowej rozgrzewce dali pokaz swojej motywacji. Wilki Morskie weszły w mecz z olbrzymią energią i zaangażowaniem. Podopieczni trenera Mindaugasa Budzinauskasa dobrze bronili obwodowych zawodników drużyny ze Zgorzelca. Szczecinianie imponowali także grą na tablicach. Dobrze radzili sobie ze zbieraniem piłek. Gospodarze prowadzili 19:17 po pierwszych dziesięciu minutach gry.

Druga kwarta była pokazem jeszcze lepszej dyspozycji Kinga Szczecin, szczególnie w defensywie. PGE Turów Zgorzelec nie miał zbyt wiele okazji do łatwych rzutów. Energicznie w ataku spisywał się Martynas Paliukenas oraz Darrell Harris. Szczecinianie wygrali drugą partię 25:17 i po pierwszej połowie prowadzili 44:34.

Po powrocie na parkiet zgorzelczanie próbowali odrabiać straty. Jednak trener Budzinauskas zatrzymywał gorsze momenty gry swojego zespołu przerwami na żądanie. King dobrze je wykorzystywał, bo po krótkiej naradzie spisywał się lepiej. PGE Turów wygrał trzecią kwartę 18:16 i czwarta partia meczu zapowiadała się niezwykle emocjonująco.

Ostatnią część gry, od skutecznego wjazdu pod kosz, rozpoczął Paweł Kikowski. Kolejne punkty dorzucał Paliukenas i Harris. Goście walczyli – efektowne akcje „2+1” notowali Kacper Borowski i Brad Waldow. Jednak King Szczecin cały czas kontrolował to, co działo się na parkiecie. Świetnie spisywał się w obronie i nie popełniał błędów w ataku, co pozwoliło na odniesienie zwycięstwa 75:66.

W barwach Kinga Szczecin, w oficjalnym meczu, zadebiutował Kyle Benjamin. Amerykański podkoszowy zanotował 6 punktów i 10 zbiórek.

King Szczecin – PGE Turów Zgorzelec 75:66 (19:17, 25:17, 16:18, 15:14)

King: Carlos Medlock 16, Martynas Paliukenas 16, Paweł Kikowski 11, Łukasz Diduszko 10, Darrell Harris 10, Kyle Benjamin 6 (10 zb), Tauras Jogela 6, Sebastian Kowalczyk 0.

PGE Turów: Cameron Ayers 17, Kacper Borowski 17, Brad Waldow 9 (13 zb), Stefan Balmazović 9, Rod Camphor 5, Bartosz Bochno 4, Jakub Patoka 4, Karolis Petrukonis 1, Jacek Jarecki 0, Robert Skibniewski 0.

Komentarze

0