Piątkowe starcie Wilków Morskich ze Stalówką było z gatunku tych, które po prostu trzeba wygrać. Zwycięstwo Kinga pozwalało umocnić się w czołowej ósemce, przegrana sprawiłaby, że szczecinianie musieliby opuścić miejsca gwarantujące grę w fazie play-off. 

Początek meczu nie był udany w wykonaniu gospodarzy. Pojawiły się spore problemy z konstruowaniem akcji, niewymuszone straty – to napędziło gości z BM Slam Stali. Ostrowianie szybko wypracowali sobie kilka oczek przewagi i skutecznie jej bronili. Pierwsze punkty dla Kinga zdobył Dustin Ware. Trener Łukasz Biela szybko sięgnął po debiutującego w meczu Isaiaha Briscoe. Amerykanin trenował z Wilkami dopiero od dwóch dni. Mimo tego rozruszał szczecińską ofensywę.

Zaimponował skutecznymi wjazdami pod kosz i wizją pola gry. Świetnie wykreował Adama Łapetę, który tego dnia rozgrywał bardzo dobre zawody. King z każdą kolejną minutą łapał swój rytm. BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski grała bardzo dobrze, ale od około piętnastej minuty starcia straciła swój impet. Wilki Morskie coraz śmielej zaczęły dochodzić do głosu. Kolejnymi efektownymi blokami popisywał się Cleveland Melvin. Świetnie w ofensywie odblokował się Paweł Kikowski, a Mateusz Bartosz harował w obronie. Do przerwy goście prowadzili już tylko 39:44.

Po powrocie na parkiet King rozszalał się na dobre. Świetnie w tej części meczu spisywał się Adam Łapeta. Podkoszowy Wilków Morskich rozgrywał bez wątpienia najlepsze spotkanie w tym sezonie. Kolejne ważne akcje przeprowadził Isaiah Briscoe i King wyszedł na prowadzenie 58:52.

Ostatnia partia zapowiadała się emocjonująco i taka też była. Gospodarze bardzo dobrze grali w obronie i nie pozwalali gościom na rzuty z łatwych pozycji. Szczecinianie po celnej trójce Dustina Ware’a prowadzili już 73:65, ale trener Łukasz Majewski poprosił o przerwę. Następnie po celnym rzucie z dystansu dołożyli Przemysław Żołnierewicz oraz Daniel Szymkiewcz. Rzut na wagę zwycięstwa w tym meczu oddał Paweł Kikowski. Kapitan Kinga trafił do kosza na 15 sekund przed końcem spotkania. BM Slam Stal próbowała jeszcze powalczyć o zwycięstwo, ale kluczowy przechwyt zanotował Mateusz Bartosz.

King Szczecin pokonał BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 75:73. Było to arcyważne spotkanie w kontekście walki o grę w fazie play-off.

King Szczecin - BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 75:73 (16:23, 23:21, 19:10, 17:19)

King: Briscoe 16, Łapeta 15, Ware 14, Melvin 12, Kikowski 12, Davis 4, Bartosz 2, Kobel 0, Wilczek 0.

BM Slam Stal: Threatt 14, Szymkiewicz 12, Dambrauskas 12, Dylewicz 10, Jackson 9, Żołnierewicz 9, Garbacz 3, Mokros 2, Jevtović 2.

Komentarze

0