King Szczecin do meczu z Anwilem Włocławek przystępował, jako zespół, który nie przegrał od pięciu kolejnych spotkań. Przed podopiecznymi trenera Mindaugasa Budzinauskasa stało bardzo trudne zadanie. Włocławianie, to lider Polskiej Ligi Koszykówki.

Pierwsza kwarta sobotniego meczu wlała serca w nadzieje kibiców Wilków Morskich. King mocno pracował w obronie, a w ofensywie skuteczny był Carlos Medlock i Mateusz Bartosz. Obydwaj celnie przymierzyli z dystansu. W pewnym momencie Wilki miały kilka oczek przewagi, ale Anwil momentalnie doskoczył. Po pierwszej kwarcie był remis 20:20.

Kolejna odsłona to pokaz systemowej gry Anwilu. Włocławianie zaprezentowali kilka wariantów w obronie. Sforsowanie defensywy strefowej było dla Kinga Szczecin największym wyzwaniem w drugiej ćwiartce. Goście wygrali ją 23:14.

Podopieczni trenera Budzinauskasa przyzwyczaili już swoich kibiców, że po przerwie wracają pełni animuszu. Tak było i tym razem. Gospodarze odrobili straty i zmniejszyli je do zaledwie trzech oczek. Dzięki celnej trójce Pawła Kikowskiego Anwil prowadził już tylko 61:58. O rezultacie meczu miała decydować ostatnia partia. W tej kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami mieli już koszykarze z Włocławka. Dwa skuteczne rzuty Michała Nowakowskiego (byłego gracza Wilków Morskich) oraz akcja 2+1 Ante Delasa sprawiły, że Anwil ponownie odskoczył. Tej przewagi King nie potrafił już stopić i ostatecznie przegrał 70:85.

Tym samym King Szczecin zakończył swoją serię na pięciu wygranych z rzędu. W kolejnym meczu Polskiej Ligi Koszykówki, Wilki Morskie zmierzą się z Polskim Cukrem w Toruniu (30 grudnia).

King Szczecin – Anwil Włocławek 70:85 (20:20, 14:23, 24:18, 12:24)

King: Carlos Medlock 22, Mateusz Bartosz 18, Tauras Jogela 12, Paweł Kikowski 7, Darrell Harris 5, Łukasz Diduszko 2, Andrei Desiatnikov 2, Sebastian Kowalczyk 2, Martynas Paliukenas 0, Kostas Jonuska 0, Maciej Majcherek 0.

Anwil: Ivan Almeida 15, Michał Nowakowski 12, Ante Delas 10, Paweł Leończyk 9, Szymon Szewczyk 9, Jarosław Zyskowski 9, Jaylin Airington 9, Kamil Łączyński 7, Josip Sobin 5, Rafał Komenda 0, Damian Ciesielski 0.

Komentarze

0